Artykuł sponsorowany

Jak chorzowskie pyły i gęsta zabudowa wpływają na filtry oraz przeglądy klimatyzacji

Jak chorzowskie pyły i gęsta zabudowa wpływają na filtry oraz przeglądy klimatyzacji

Chorzów należy do miast aglomeracji górnośląskiej o podwyższonym stężeniu pyłów zawieszonych PM10 i PM2.5. Aktualne raporty Głównego Urzędu Statystycznego potwierdzają tam regularne przekraczanie dopuszczalnych norm jakości powietrza. Gęsta zabudowa blokowa, wzmożony ruch na trasach pokroju DK79 oraz bliskość elektrociepłowni i dużych zakładów przemysłowych powodują potężną kumulację szkodliwych cząstek w przyziemnych warstwach atmosfery. Powietrze zewnętrzne zasysane przez urządzenia wentylacyjne zawiera znaczne ilości szkodliwych osadów. Składają się na nie bezpośrednie emisje z hut, spaliny samochodowe oraz dym z lokalnych kotłowni węglowych. Systemy chłodnicze pracujące w takich warunkach muszą na co dzień radzić sobie z ciągłym napływem twardych zanieczyszczeń.

Jak pył z otoczenia Chorzowa obciąża filtry klimatyzacji?

Filtry wewnętrzne zatrzymują drobne cząstki pyłów oraz cięższy kurz drogowy. Prowadzi to do bardzo szybkiego wzrostu oporu przepływu strumienia chłodzącego. Zgodnie z badaniami Departamentu Energii USA brudny filtr ogranicza przepływ i obniża sprawność całego układu klimatyzacyjnego. Parownik pracuje wtedy w warunkach ciągłego niedoboru świeżego powietrza. Wymiennik znacznie szybciej pokrywa się kondensatem wilgoci. Sprzyja to błyskawicznemu rozwojowi groźnych mikroorganizmów oraz zarodników pleśni. Zwiększa się również ogólne zużycie prądu przez obciążoną sprężarkę, która musi tłoczyć czynnik chłodniczy przy zaburzonej wymianie ciepła.

W starszych budynkach z cegły brud osiada szybciej niż w nowoczesnych, szczelnych apartamentowcach. Nieszczelności starej stolarki okiennej pozwalają na silną infiltrację zanieczyszczeń prosto z ulicy. Dodatkowo zwarta miejska zabudowa drastycznie ogranicza naturalne przewietrzanie podwórek i tworzy kaniony smogowe. Zmodernizowane kamienice po gruntownej termomodernizacji nadal wymagają wyjątkowo sprawnej filtracji wewnętrznej. Zewnętrzne źródła chorzowskiego pyłu pozostają bowiem niezmienne niezależnie od grubości warstwy izolacyjnej na elewacji budynku.

Kiedy kalendarzowy przegląd przestaje wystarczać w Chorzowie?

Nieprzyjemny zapach stęchlizny, głośniejsza praca wentylatora oraz wyraźnie słabszy nawiew zmuszają do błyskawicznej interwencji serwisowej. Czekanie na standardowy termin przeglądu grozi uszkodzeniem sprzętu. Złowonna woń pojawia się zazwyczaj tuż po uruchomieniu urządzenia. Utrzymuje się ona w całym pomieszczeniu, gdy na aluminiowym wymienniku zdąży zgromadzić się gruby biofilm z wilgoci oraz kurzu. Głośniejsza praca jednostki wynika natomiast z oporu powietrza i ogromnego obciążenia silnika dmuchawy przy zatkanych wkładach siatkowych. Urządzenie próbuje zrekompensować braki w przepływie wyższymi obrotami.

Firma ICEMAX zajmuje się między innymi klimatyzacją w Chorzowie, obsługując obiekty prywatne i przemysłowe wymagające częstszej kontroli mocno obciążonych filtrów.

Częstotliwość przeglądów w zapylonym środowisku zależy wyłącznie od rzeczywistego obciążenia podzespołów. W rejonach o niezmiennie wysokim stężeniu pyłów PM10 podstawowe filtry siatkowe wymagają ręcznego mycia co najmniej raz w miesiącu. Pełny serwis z chemicznym odgrzybianiem warto planować nawet dwa razy w roku. W wyżej położonych mieszkaniach lub na spokojniejszych, oddalonych od dróg osiedlach wystarczy jedna gruntowna kontrola przed rozpoczęciem sezonu letniego. Wymaga to jednak ciągłego monitorowania siły nawiewu przez samego użytkownika.

Lokalizacja budynku bezpośrednio wpływa na faktyczną żywotność całego systemu chłodniczego. Gęstość pobliskiej zabudowy mieszkaniowej, bliskość uciążliwych zakładów produkcyjnych oraz codzienne natężenie ruchu drogowego określają tempo zużycia wrażliwych podzespołów. Tylko regularna i uważna obserwacja pracy klimatyzatora pozwala bezpiecznie dostosować harmonogram czyszczenia do surowych, śląskich realiów. Zapobiega to awariom zewnętrznych sprężarek i chroni drogi oddechowe domowników przed wtórnym obiegiem osadzonych zanieczyszczeń.